Uzupełnij Zdania Przedimkami A An Lub The

Hej! Gotowi na małą językową przygodę? Dziś bawimy się przedimkami w angielskim! Brzmi strasznie? Nic a nic! To jak dodawanie wisienki na torcie – niby mały detal, a robi wielką różnicę. A, an, the – trzej muszkieterowie angielskiej gramatyki. Zobaczycie, to będzie bułka z masłem!
A, an, the – Kto jest kim?
Zacznijmy od „a” i „an”. Myślcie o nich jak o zaproszeniu na randkę. Chcemy kogoś poznać, ale jeszcze go nie znamy. Mówimy: „Idę na a date”, albo „Zjadłem a jabłko”. Czyli coś ogólnego, niekonkretnego. Na przykład:
„Widziałem a psa w parku.” (Jakiś pies, nie konkretny Azorek sąsiada.)
A teraz „an”. „An” to ten sam „a”, ale specjalizuje się w słowach zaczynających się na samogłoskę. Dlaczego? Bo tak mu wygodniej! Wyobraźcie sobie, że „a apple” brzmi koślawo. Dlatego mówimy: „an apple”! Przykłady? Proszę bardzo:
„Chcę an ice cream.” (Lody, jakiekolwiek lody!)
„To jest an interesująca książka.” (Interesująca, ale jeszcze nie wiemy, jak bardzo!)
Kiedy wkracza THE?
No dobrze, poznaliśmy już „a” i „an”. A co z „the”? Ach, „the” to gwiazda wieczoru! To on wkracza, kiedy mówimy o czymś konkretnym, o czymś, co już znamy, lub o czymś, co jest jedyne w swoim rodzaju. Wyobraźcie sobie, że umawiacie się z kimś na kawę. Mówicie:
„Spotkajmy się w the kawiarni obok kina.” (W tej konkretnej kawiarni, o której oboje wiemy!)
Albo, patrzycie na Księżyc (The Moon) – jest tylko jeden! Zatem:
„The słońce świeci jasno.” (Słońce, to nasze Słońce! Żadne inne!)
„The książka, którą mi pożyczyłeś, jest świetna!” (Konkretna książka, którą mi pożyczyłeś!)
Gdy ich nie ma...
Ciii! Sekret: czasami przedimków nie używamy wcale! Dzieje się tak, gdy mówimy o rzeczach ogólnych, niepoliczalnych, albo o nazwach własnych. Na przykład:
„Lubię czekoladę.” (I mam na myśli czekoladę w ogóle, każdą!).
„Uczę się angielskiego.” (Języka, jako języka, nie konkretnego fragmentu lekcji).
„Byłem w Paryżu.” (W Paryżu, bez żadnych przedimków! Bo to nazwa własna).
Mały test na koniec!
No dobrze, to teraz mała zabawa. Uzupełnij zdania odpowiednimi przedimkami (a, an, the lub nic):
- Widziałem _____ kot na dachu.
- Chcę _____ banana na śniadanie.
- _____ Księżyc jest piękny dzisiaj.
- Lubię _____ kawę rano.
- Byłem w _____ Rzymie rok temu.
Rozwiązania? Sprawdź sam! Pamiętaj, to tylko zabawa! Najważniejsze to się nie bać i próbować. A jeśli pomylisz się? Nic nie szkodzi! Nawet William Shakespeare na pewno kiedyś walczył z przedimkami! Grunt to uśmiech i chęć do nauki!
Powodzenia w Waszych językowych podbojach! I pamiętajcie: przedimki to tylko wisienka na torcie. Najważniejszy jest smak całości! A ten smak jest pyszny, kiedy uczymy się z radością!







