Zespół Szkolno Przedszkolny W Piątkowisku

Czy tylko ja myślę, że Zespół Szkolno Przedszkolny w Piątkowisku to… legenda? Tak, legenda. I nie chodzi mi o to, że to jakaś szkoła widmo z horroru. Wręcz przeciwnie!
Powszechnie Chwalone. Ale Czy Słusznie?
Wszyscy zachwycają się tą kameralną atmosferą. „Ach, tam znają każde dziecko po imieniu!” Słodko, prawda? Ale czy to na pewno takie super? Serio pytam. Czy nie tęsknicie czasem za anonimowością? Za tym, że nie musicie się uśmiechać do wszystkich rodziców na wywiadówce?
Ja wiem, ja wiem, brzmię okropnie. Ale zastanówcie się. Czy w dużych szkołach nie ma więcej szans na znalezienie bratniej duszy? W Piątkowisku, powiedzmy sobie szczerze, konkurencja ograniczona. Jak nie złapiesz kontaktu z Tereską i Zenkiem, to lipa. Sorry, Tereska i Zenek, ale wiecie o co chodzi.
Mała Miejscowość, Małe Problemy? (Chyba Nie!)
Podobno małe szkoły to brak problemów. Bullshit! Małe szkoły to wzmocnione problemy. Dlaczego? Bo każdy o wszystkim wie. Pamiętacie jak Krzyś poplamił spodnie na wf-ie? Całe Piątkowisko o tym trąbiło! W dużej szkole Krzyś byłby anonimowym plamiarzem, a tak… legenda! Na szczęście, pewnie tylko w lokalnym wydaniu.
A te kółka zainteresowań? „Mamy kółko plastyczne i kółko recytatorskie!” Wow! No dobra, może przesadzam. Ale czy nie chcielibyście, żeby Wasze dziecko miało do wyboru kółko modelarskie, szachowe, robotyki i jeszcze kurs języka elfickiego? W Zespole Szkolno Przedszkolnym jest fajnie, swojsko, ale... opcje by się przydały!
Nauczyciele… Znają Cię Zbyt Dobrze
Nauczyciele w takich miejscach to… osobna kategoria. Znają Twoją babcię, wiedzą, że Twój wujek kosi trawę na plebanii, a Twoja mama robi najlepsze pierogi w okolicy. To fajnie, ale… czy nie czujecie czasem, że ocena zależy od tego, czy mama dała pani Krysi słoik swoich pierogów?
Jasne, nauczyciele się starają. I w ogóle szacuneczek dla wszystkich nauczycieli, zwłaszcza tych z Piątkowiska, bo muszą ogarnąć wszystko: od przygotowania dzieci do konkursu recytatorskiego, po pilnowanie, żeby Józek nie dokarmiał chomika parówką. Serio, to robota dla superbohaterów!
Ale no właśnie. Czy to nie powoduje, że czasem brakuje czasu na rozwijanie pasji, na wychodzenie poza schematy? Może i znają każde dziecko po imieniu, ale czy znają jego prawdziwy potencjał?
„W Piątkowisku każdy się zna!” – No i właśnie!
Podsumowując. Zespół Szkolno Przedszkolny w Piątkowisku to pewnie fajne miejsce. Ale czy to idealne miejsce? No nie wiem. Ja tam tęsknię za anonimowością i szerokim wyborem kółek zainteresowań. I może za tym, żeby pani od polskiego nie wiedziała, że wujek Zenek ma romans z sąsiadką. No co, każdy ma swoje małe marzenia!
A Wy co myślicie? Odważcie się, zdradźcie mi swoje niepopularne opinie! Czekam w komentarzach!





