The Ballad Of Buster Scruggs 123movies
Słuchajcie no! Mamy tu film, który jest jak… pudełko czekoladek, ale w stylu Dzikiego Zachodu. Mówię o The Ballad Of Buster Scruggs! Widzieliście? Nie? To siadajcie wygodnie, bo czeka was jazda bez trzymanki, rodem z 123movies! No dobra, może bez trzymanki w dosłownym sensie, bo przecież oglądamy w domu na kanapie, ale… emocje będą!
Ten film to antologia, czyli sześć krótkich historyjek, każda inna, każda zwariowana. Wyobraźcie sobie, że każdy western, jaki widzieliście, bierze głęboki wdech… i zamienia się w surrealistyczny kabaret! Serio! Co bracia Coen (ci od Big Lebowski i Fargo) wymyślili, to przechodzi ludzkie pojęcie. Ale w dobry sposób! W takim, że chcecie krzyczeć: "Jeszcze! Więcej dziwnych sytuacji i nieoczekiwanych zwrotów akcji!"
Sześć opowieści, sześć powodów do zachwytu
Pierwsza historyjka, tytułowa, to czysta radość. Buster Scruggs, śpiewający kowboj, który jest jednocześnie najszybszy rewolwerowiec na Dzikim Zachodzie… i ma zaskakująco optymistyczne podejście do życia (pomimo, że… no, oglądajcie sami!). Jest tak dobry, że gdyby startował w Tańcu z Gwiazdami z końmi, to by wygrał! Pewniak!
Dalej robi się jeszcze dziwniej!
Mamy historię o banku, który rabuje… no, rabuje ktoś specyficzny, powiedzmy. Liam Neeson gra impresario, który jeździ od miasteczka do miasteczka z kalekim oratorem. Smutne, śmieszne i dające do myślenia. Potem jest wagon z zakochanymi (najnormalniejsza historia ze wszystkich, więc… spoko!), poszukiwacz złota, który znalazł… no, złoto! I wreszcie, perełka na koniec – historia o tajemniczej podróży dyliżansem. Atmosfera gęstnieje z każdą minutą! To jak oglądać Agatę Christie w westernowym sosie! Naprawdę!
Serio, każdy znajdzie coś dla siebie. Lubisz westerny? Spoko. Lubisz czarny humor? Masz jak w banku (nomen omen!). Lubisz filmy, które zostawiają cię z pytaniem: "Co ja właśnie obejrzałem?!" To The Ballad Of Buster Scruggs jest dla ciebie! A gdzie to obejrzeć? No jasne, że na 123movies (albo innej platformie, wiadomo!).
WAŻNE: Oglądajcie legalnie! I koniecznie z popcornem!
Pamiętajcie, to nie jest zwykły western. To western, który wziął garść LSD (żartuję, oczywiście!), posłuchał jazzu i postanowił zrobić sobie wakacje od schematów. A my możemy się przyłączyć do tej szalonej podróży! I wiecie co? Jestem pewien, że nie pożałujecie! Bo The Ballad Of Buster Scruggs to film, który zostaje w głowie na długo. I za każdym razem, kiedy o nim pomyślicie, na waszej twarzy pojawi się uśmiech. Obiecuję! A jak nie, to… to obejrzyjcie go jeszcze raz! Gwarantuję, że za drugim razem też się wam spodoba! Bo ten film jest po prostu... magiczny! (No dobra, może trochę przesadzam, ale naprawdę go lubię!).
