Tajemnice Przyrody Klasa 6 Rozkład Materiału
No dobra, przyznajcie się. Kto jeszcze na dźwięk słów "Tajemnice Przyrody Klasa 6" dostaje lekkiej gęsiej skórki? Pamiętacie ten rozkład materiału? Oj, to były czasy...
Rośliny, zwierzęta i my - czyli jeden wielki chaos.
Zaczynało się niewinnie. Roślinki, fotosynteza… Łatwizna! Potem wchodziły zwierzęta. I nagle bum! Mnóstwo nazw, gatunków, klasyfikacji... Kto to wszystko spamiętał? Ja na pewno nie! Serio, ile razy można powtarzać podział kręgowców? Ryby, płazy, gady, ptaki, ssaki… Ileż tego!
A pamiętacie ten moment, kiedy nagle z uroczych biedronek i puszystych wiewiórek wskakiwaliśmy w ekosystemy? Piramida pokarmowa! Łańcuch pokarmowy! Brzmiało to groźnie, jak jakiś tajny spisek w lesie.
(Moja) niepopularna opinia: Rośliny są spoko, ale owady…?
OK, wiem, wiem. Są potrzebne. Zapylają, sprzątają... Ale czy naprawdę musieliśmy aż tak szczegółowo omawiać budowę chitynowego pancerza? Ble!
"Chityna. Sama nazwa brzmi jak coś, co utknie ci między zębami na zawsze."
I te wszystkie nazwy łacińskie! Homo sapiens – no dobra, to jeszcze ogarniałam. Ale reszta? To była tortura! Czułam się jak Indiana Jones, ale zamiast skarbu szukałam sensu w odmianach komórek roślinnych.
Człowiek - czyli ten, co najbardziej namieszał.
No i oczywiście, nie mogło zabraknąć nas. Człowiek. Nasze ciała, nasze choroby, nasza odpowiedzialność za planetę... To była ta część, która uświadamiała, że to wszystko ma jednak jakiś sens. Że ten rozkład materiału, ta cała wiedza, ma nas uczynić mądrzejszymi i bardziej świadomymi.
Ale i tak, po cichu liczyłam, że jednak więcej czasu poświęcimy fascynującym faktom o zwierzętach niż budowie układu kostnego (sorry, kości).
Testy, kartkówki i nerwowe odliczanie do dzwonka.
A jak już myśleliśmy, że wszystko ogarniamy, przychodził ON. Test! Albo jeszcze gorzej – kartkówka z fotosyntezy! I nagle wszystko się mieszało. Chlorofil a, chlorofil b… Wychodziło na to, że jednak bardziej rozumiem działanie mojego smartfona niż tego, jak roślina zamienia słońce w jedzenie.
Ale wiecie co? Mimo wszystko, coś tam w głowie zostało. Czasem, idąc przez park, spojrzę na drzewo i pomyślę: "O, to pewnie ma tam jakieś ksylemy i floemy". I wtedy uśmiecham się pod nosem. Może jednak te "Tajemnice Przyrody Klasa 6" nie poszły całkowicie w las?
A Wy? Co pamiętacie z tego magicznego rocznika?





