Plants Vs Zombies Garden Warfare 2
Ok, posłuchajcie. Muszę to z siebie wyrzucić. Może się ze mną nie zgodzicie, ale... Plants vs. Zombies Garden Warfare 2 jest lepsze niż jedynka. Tadam! Powiedziałem to.
Wiem, wiem. Niektórzy z was są zatwardziałymi fanami pierwszej części. Szanuję to. Ale pozwólcie mi przedstawić kilka argumentów. Po pierwsze, świat gry jest po prostu większy i bardziej szalony. Pamiętacie jak w "jedynce" wszystko ograniczało się do map i menu? Tutaj mamy podwórko, gdzie rośliny i zombie walczą o dominację. Można biegać, skakać, wykonywać misje... prawdziwa wolność!
Nowe Postacie = Więcej Zabawy
No i bohaterowie! Nowe klasy roślin i zombie w Garden Warfare 2 to czyste szaleństwo. Cytryn? Różą? A po stronie zombie Kapitan Martwiak i Imp z Z-Mechem? Dajcie spokój! Każda postać ma unikalne zdolności i style gry. Można eksperymentować bez końca.
Dobra, wiem co myślicie. "Ale 'jedynka' miała swój urok! Była prostsza, bardziej klasyczna!" No i co z tego? Czasem trzeba iść do przodu! Garden Warfare 2 wzięło wszystko co najlepsze z pierwszej części i doprawiło to solidną dawką absurdu i grywalności.
A Tryb dla Pojedynczego Gracza?
No i nie zapominajmy o trybie dla pojedynczego gracza! W pierwszej części praktycznie go nie było. A tutaj? Mamy kampanię dla roślin i zombie, z misjami, wyzwaniami i toną humoru. Można grać godzinami samemu i świetnie się bawić!
Kto nigdy nie spróbował podbić bazy jako Super Ziółko nie wie co traci. A eksploracja każdej mapy w poszukiwaniu sekretów i kolekcjonerskich przedmiotów? To jak polowanie na jajka wielkanocne, tylko że... z zombie!
"Owszem, 'jedynka' miała swój urok. Ale 'Garden Warfare 2' to po prostu bardziej dopracowana, bardziej rozbudowana i – co najważniejsze – bardziej zabawna gra."
Dobra, przyznaję. Może mam słabość do dużych, kolorowych światów i dziwnych postaci. Ale po prostu uważam, że Garden Warfare 2 to szczyt możliwości tej serii. To gra, która nie boi się być głupia i zabawna. I za to ją kocham.
Unpopular Opinion Alert!
Może to tylko moje zdanie. Może jestem w mniejszości. Ale jeśli jeszcze nie graliście w Plants vs. Zombies Garden Warfare 2, dajcie jej szansę. Możecie się pozytywnie zaskoczyć.
I na koniec: Nie bójcie się grać Różą. Wiem, że niektórzy jej nie lubią, ale dobrze użyta potrafi narobić niezłego zamieszania na polu bitwy! Zwłaszcza jej zaklęcie kozy... kozackie, prawda?
No dobra, wystarczy tego wywodu. Idę grać. Może do zobaczenia na podwórku?
