Od Podanych Rzeczowników Utwórz Przymiotniki

Czasami zastanawiam się, czy językoznawcy mają za dużo wolnego czasu. Serio. "Utwórz przymiotniki od podanych rzeczowników" – brzmi jak tortura dla mózgu. Ale cóż, skoro muszę…
Zabawa w słowotwórstwo, czy kara?
Weźmy na przykład taki "stół". Co z nim zrobić? Stołowy? Nuda! Pomyślmy… "Stoliczkowy"? Brzmi jak coś z bajki o trzech niedźwiadkach. "Stołeczny"? To już zupełnie inna bajka, o Warszawie! No dobrze, niech będzie ten stołowy, ale z bólem serca.
A "książka"? Tu już jest lepiej! Książkowy. Ale czy nie moglibyśmy czegoś wymyślić bardziej… kreatywnego? "Książęcy"? Oj, przepraszam, to od "książę". Może "czytankowy"? Brzmi jak nazwa dla pizzerii. No nic, zostajemy przy klasyce. Choć w duchu krzyczę: "Dlaczego?".
Moje (być może) niepopularne opinie
Mam wrażenie, że niektóre przymiotniki po prostu nie brzmią dobrze. Spróbujcie powiedzieć "samochodowy" pięć razy pod rząd. Gwarantuję, język się wam poplącze! Może lepsze byłoby "autkowate"? Okej, może nie. Ale próbowałem!
A co z "komputerem"? Komputerowy. Brzmi jak coś z lat 90. "Kompujący"? "E-komputer"? No dobra, przegiąłem. Ale przynajmniej się staram! Język polski powinien być bardziej otwarty na innowacje. No chyba że tylko ja tak myślę…
Nawet słowo "język" stwarza problemy! Językowy? Języczkowy? To drugie brzmi… dziwnie. A może po prostu jestem zbyt zmęczony tym tworzeniem przymiotników?
"Miłość" – to już jest wyzwanie! Miłosny? Owszem, klasyka. Ale czy nie moglibyśmy czegoś bardziej… płomiennego? "Serduszkowy"? "Zakochany"? No dobra, to nie przymiotniki. Znowu klops. Miłosny, niech ci będzie.
Ale serio, czy nikt nie pomyślał, że tworzenie przymiotników może być traumatyczne? To jak próba znalezienia drugiej skarpetki w pralce – niby coś tam jest, ale efekt końcowy rzadko kiedy zadowala.
Czy jest jakieś światełko w tunelu?
Może i język polski ma swoje zasady, ale odrobina szaleństwa by mu nie zaszkodziła. Wyobraźcie sobie świat pełen "stoliczkowych" krzeseł i "książęcych" półek. Może i absurdalne, ale przynajmniej byłoby wesoło!
No dobra, wracam do tworzenia tych nieszczęsnych przymiotników. Może tym razem uda mi się wymyślić coś naprawdę… rewolucyjnego. Albo po prostu się poddam i pójdę na kawę. Chyba wybiorę to drugie.
I tak, wiem, że "kawowy" to poprawna forma. Ale czy nie mogło by być "kawusiowy"? No właśnie! To jest to!





