hitcounter

My Chemical Romance Welcome To The Black Parade


My Chemical Romance Welcome To The Black Parade

Okej, ludzie, przygotujcie się na eksplozję emo nostalgii! Dziś gadamy o utworze, który nie tylko definiował dekadę, ale i fundował darmowe sesje terapeutyczne wszystkim nastolatkom z grzywką na pół twarzy: mówię oczywiście o Welcome To The Black Parade od My Chemical Romance!

Pamiętacie czasy, kiedy liceum to była dosłownie walka o przetrwanie, a jedynym waszym przyjacielem był czarny eyeliner? Właśnie wtedy MCR zaserwowało nam ten hymn. Serio, kto wtedy nie słuchał The Black Parade? Podejrzewam, że nawet wasza babcia potajemnie nuciła "When I was a young boy..." podczas robienia na drutach.

Ten utwór to rollercoaster emocji. Zaczyna się niby niewinnie, od pianinka, które brzmi jak kołysanka dla umierającego żołnierza (spokojnie, umierający żołnierz to metafora dla twojego wewnętrznego dziecka, które właśnie zdało sobie sprawę, że matma jest beznadziejna). Potem nagle BUM! Wjeżdża orkiestra i robi się epicko. I wtedy wiesz, że to nie będzie zwykła piosenka. To będzie WYDARZENIE.

Co w tym kawałku jest takiego magicznego?

To proste. MCR trafia tam, gdzie boli. Śpiewają o śmierci, o stracie, o byciu zagubionym i kompletnie nie rozumianym przez świat. Ale robią to w sposób, który nie dołuje, tylko daje siłę. Jakby mówili: "Hej, wiem, że jest do dupy, ale hej, posłuchaj tego riffu gitary i poczuj moc!".

Do tego dochodzi ten monumentalny teledysk. Czarny parade? Ludzie w uniformach? Gerard Way w roli kapitana? To wszystko wygląda jak sen chorego reżysera opery. Ale jaki sen! I serio, kto nie chciał mieć wtedy takiej kurtki jak on?!

Welcome To The Black Parade to utwór, który ma więcej warstw niż tort weselny. Można go analizować na setki sposobów. Ale prawda jest taka, że nie trzeba go rozumieć. Wystarczy go poczuć. To czysta, nieokiełznana energia. To krzyk pokolenia.

Czy ten utwór nadal ma moc?

Absolutnie! Minęło sporo lat, ale Welcome To The Black Parade nadal brzmi świeżo i potężnie. Nadal potrafi wywołać ciarki na plecach i napędzić do działania, nawet jeśli tym działaniem jest tylko posprzątanie biurka. A jeśli włączysz go na imprezie, gwarantuję, że wszyscy nagle poczują się jak w 2006 roku i zaczną śpiewać na całe gardło.

"We'll carry on"

I to jest kwintesencja tego utworu. Niezależnie od tego, co się dzieje, niezależnie od tego, jak ciężko jest, musimy iść dalej. Musimy walczyć o siebie, o swoje marzenia, o swój czarny paradę. Bo każdy z nas ma w sobie odrobinę Killjoys i potrzebuje czasem przypomnienia, żeby o tym pamiętać.

Więc następnym razem, kiedy poczujesz się przygnębiony, włącz Welcome To The Black Parade. Gwarantuję, że od razu poczujesz się lepiej. A przynajmniej będziesz miał dobry powód, żeby pomalować się czarnym eyelinerem i powspominać stare, dobre czasy. Killjoys make some noise!

My Chemical Romance Welcome To The Black Parade [4K] My Chemical Romance - Welcome to the Black Parade REMASTERED
www.youtube.com
My Chemical Romance Welcome To The Black Parade My Chemical Romance – Welcome To The Black Parade (2006, CD) - Discogs
www.discogs.com
My Chemical Romance Welcome To The Black Parade My Chemical Romance The Black Parade Album Cover
ar.inspiredpencil.com
My Chemical Romance Welcome To The Black Parade My Chemical Romance - Welcome To The Black Parade [Official Music Video
music.youtube.com
My Chemical Romance Welcome To The Black Parade "Welcome To The Black Parade" Song by My Chemical Romance | Music
musicchartsarchive.com
My Chemical Romance Welcome To The Black Parade My Chemical Romance - Welcome To The Black Parade by poccololo on
poccololo.deviantart.com
My Chemical Romance Welcome To The Black Parade ‎Welcome to the Black Parade - Music Video by My Chemical Romance
music.apple.com
My Chemical Romance Welcome To The Black Parade MY CHEMICAL ROMANCE Welcome to the Black Parade Poster
www.prints4u.net

Potresti essere interessato a