Metal Gear Solid 2 Sons Of Liberty
No dobra, przyznaj się. Kto z nas nie grał w Metal Gear Solid 2: Sons of Liberty? No, ręka do góry! Nikt? Niemożliwe! Nawet jeśli jakimś cudem ominęło Cię to arcydzieło, to obiecuję, po przeczytaniu tego tekstu, poczujesz się tak, jakbyś co najmniej przeszedł połowę Big Shell na Hardzie!
MGS2 to taki film akcji, tylko że Ty trzymasz pilota (znaczy pada) i sam decydujesz, czy Raiden akurat skrada się za kartonem po pomarańczach, czy urządza sobie maraton po platformach w samej bieliźnie. Tak, dobrze przeczytałeś. W bieliźnie. Bo czemu nie?
Co takiego fajnego w tym całym Sons of Liberty?
No właśnie! Cała masa rzeczy! Przede wszystkim, fabuła. Owszem, na pierwszy rzut oka może się wydawać trochę… skomplikowana. Mówią o jakimś spisku, Patriotach, S3 Planie... Brzmi jak streszczenie trzech sezonów jakiegoś serialu na Netflixie, prawda? Ale wierzcie mi, w tym szaleństwie jest metoda! A nawet jeśli nie ma, to i tak jest cholernie wciągające!
Pamiętasz, jak w podstawówce myślałeś, że nauczyciel od matmy gada w obcym języku? To spróbuj zrozumieć przemówienia pułkownika w MGS2. Gwarantuję, że poczujesz się znowu jak 10-latek. Ale nie martw się! To właśnie ten element "WTF?!" sprawia, że MGS2 jest tak niezapomniane.
Raiden - ninja w spodenkach, czyli bohater na nasze czasy
A skoro już o bohaterach mowa, to czas na Raidena! No, powiem szczerze, początkowo ludzie go nie lubili. "Blondasek z babską twarzą" - tak mówili. Ale dajcie mu szansę! Chłopak ma talent do akrobacji (i do wpadania w niezręczne sytuacje). I wierzcie mi, oglądanie, jak się uczy bycia super-żołnierzem pod okiem Solid Snake'a, to czysta przyjemność.
A propos Snake'a! Powrót legendy! I to nie tylko jako postać, ale też jako grywalny bohater (przez krótką chwilę, ale zawsze coś!). Możliwość pokierowania Snake'em to jak bonus do ulubionych lodów! Smakuje dwa razy lepiej!
Dlaczego MGS2 wciąż rządzi?
Bo to gra, która nie boi się eksperymentować! MGS2 to połączenie skradanki, akcji, dramatu i… filozofii! Serio! Gra porusza tematy kontroli, manipulacji i tożsamości. Takie "egzystencjalne rozważania w kartonowym pudełku". Brzmi absurdalnie? No pewnie! Ale właśnie to kochamy w MGS2! To gra, która bawi, wzrusza i zmusza do myślenia. A przy okazji pozwala postrzelać do mew!
I wiecie co? Mimo upływu lat, MGS2 wciąż jest świeże i zaskakujące. Bo to gra, która wyprzedziła swoje czasy. Gra, która pokazała, że gry wideo mogą być czymś więcej niż tylko bezmyślną rozrywką. Mogą być… dziełem sztuki! (No dobra, może trochę przesadzam. Ale wiesz, o co mi chodzi!).
Więc jeśli jeszcze nie grałeś w MGS2, to na co czekasz? Zbieraj manatki, odpal konsolę i przygotuj się na niezapomnianą przygodę! Obiecuję, nie pożałujesz. A jeśli jednak pożałujesz… to możesz zawsze zrzucić winę na mnie. Ja to zniosę.
Pamiętaj tylko: "Hideo Kojima is a genius!". Powtarzaj to sobie przed snem. To pomaga!
