Little Big Planet Plants Vs Zombies
Pamiętacie LittleBigPlanet? Te urocze Sackboye i Sackgirl, światy zrobione z filcu i guzików, i nieskończone możliwości kreacji? A Plants vs. Zombies? Walczące rośliny, głupkowate zombie i... no cóż, więcej głupkowatych zombie? Pewnie, że pamiętacie!
Kiedy dwa światy zderzają się (a Sackboy zakłada strój Zombie)
Wyobraźcie sobie: Sackboy, w swoim małym, filcowym ciałku, nagle znajduje się w świecie opanowanym przez zombie. Nie tych strasznych, przerażających zombie, ale tych z Plants vs. Zombies. Tych, co noszą wiadra na głowach i tańczą, gdy tylko usłyszą muzykę. Brzmi absurdalnie? No właśnie!
To, co sprawia, że połączenie tych dwóch gier jest tak świetne, to przede wszystkim humor. Widzicie Sackboya przebranego za Słonecznika? Absurd. Widzicie go ustawiającego Grochodzielaczy, żeby broniły przed falami zombie w strojach Sackboyów? Jeszcze większy absurd! Ale właśnie o to chodzi – o radość z tego szaleństwa.
Kreatywność bez granic: poziomy, stroje i... zombie-Sackboye!
W LittleBigPlanet gracze zawsze mogli tworzyć własne poziomy. I zgadnijcie co? Fani Plants vs. Zombies poszli na całość! Mnóstwo poziomów inspirowanych PvZ, zręcznie wykorzystujących mechanikę gry, by odtworzyć charakterystyczne elementy, takie jak ustawianie roślin, zbieranie słońca i odpieranie fal zombie.
I nie zapominajmy o strojach! Sackboy mógł wyglądać jak Szeryf Gwiezdny, Tłumik, a nawet jak Zombie z Kulką do Kręgli. No dobra, może to ostatnie nie jest zbyt urocze, ale z pewnością dodaje uroku temu połączeniu.
"To niesamowite, jak bardzo kreatywni potrafią być gracze. Tworzą rzeczy, o których nigdy bym nie pomyślał!" – mówi jeden z fanów LittleBigPlanet.
Wspólna zabawa: kiedy rośliny i Sackboye walczą ramię w ramię
LittleBigPlanet zawsze był grą o współpracy. Razem z przyjaciółmi można pokonywać trudne poziomy, rozwiązywać zagadki i po prostu dobrze się bawić. A w połączeniu z Plants vs. Zombies, ta współpraca nabiera nowego wymiaru. Wyobraźcie sobie: jeden gracz ustawia rośliny, a drugi biega Sackboyem, zbierając słońce i chroniąc delikatne Słoneczniki przed atakami zombie.
To mieszanka strategii i zręczności, humoru i... no cóż, więcej humoru. To idealny przepis na świetną zabawę ze znajomymi, nawet jeśli (a może zwłaszcza jeśli) nie jesteście fanami poważnych strategii.
W końcu, to tylko gra. Gra, która pokazuje, że nawet połączenie dwóch kompletnie różnych światów może dać coś naprawdę niesamowitego i, co najważniejsze, zabawnego. Więc jeśli jeszcze nie próbowaliście LittleBigPlanet Plants vs. Zombies, to na co czekacie? Przebierzcie Sackboya za Grochodzielacza i ruszajcie do akcji!
