Linda Harrison Planet Of The Apes
Kto tu naprawdę rządził Planetą Małp? (Hint: To nie Charlton Heston)
Okej, powiem to. Wiem, że narażę się fanom Planety Małp. Wiem, że to świętość kina sci-fi. Ale… czy tylko ja uważam, że Linda Harrison, jako Nova, była… no, ważniejsza niż myślicie?
Posłuchajcie!
Charlton Heston krzyczał, był dramatyczny, odkrywał, że Ziemia to jednak Ziemia. Wszystko super. Klasyka. Ale Nova? Nova była... cool. Dzika, tajemnicza, niemowa (no dobra, prawie niemowa) kobieta, która potrafiła przetrwać w świecie, gdzie małpy noszą ciuchy i rządzą się. To ona, a nie Taylor, znała drogę! To ona wiedziała, gdzie są te wszystkie śmieszne oazy i gdzie nie należy wchodzić.
Tak, wiem, wiem. Taylor był tym, który wszystko "odkrył". Ale odkrył to, bo Nova go tam zaprowadziła! Myślę, że trochę mu pomogła się odnaleźć.
A pomyślcie, jak trudno było zagrać postać, która prawie nic nie mówi! Linda Harrison musiała wyrazić wszystko spojrzeniem, gestem. I uwierzcie mi, wyraziła więcej niż niejeden aktor, który wypowiada tony dialogów. Patrzyła na te małpy, jakby one były… no, małpami. Nie rozumiała ich gadaniny, ale na pewno wiedziała, kto jest kim. A może wiedziała o nich więcej niż Taylor?
Czy Nova to sekretny geniusz?
Nikt nie zadaje sobie pytania, co Nova myślała o tych wszystkich szalonych wydarzeniach. Czy ona się śmiała po cichu, kiedy Taylor się denerwował? Czy uważała, że małpy to banda kretynów w przebraniach? (Pewnie tak!) Ona wiedziała jak żyć w tym zwariowanym świecie, Taylor nie. Więc kto tu naprawdę był mądrzejszy?
Dobra, może przesadzam. Może to tylko moja miłość do niemych bohaterów. Ale zastanówcie się nad tym: Linda Harrison dała nam postać, która, choć cicha, miała w sobie ogromną siłę. Siłę przetrwania, siłę tajemnicy i, umówmy się, siłę przyciągania. Serio, kto by nie chciał mieć takiej towarzyszki w podróży przez opanowaną przez małpy pustynię?
Może to tylko moja dziwna teoria. Ale uważam, że Linda Harrison zasługuje na więcej uznania. Może nie grała doktora nauk, ale zagrała postać, którą pamiętamy do dziś. I to się liczy, prawda?
Podsumowując...
Następnym razem, kiedy będziecie oglądać Planetę Małp, zwróćcie uwagę na Novę. Popatrzcie na te jej oczy. Może znajdziecie w nich odpowiedź na pytanie, kto tak naprawdę rządził tą szaloną planetą. Albo po prostu, docencie jej piękną fryzurę. To też coś.
