Guns N Roses Use Your Illusion Ii
Dobra, posłuchajcie. Muszę to z siebie wyrzucić. Wiem, wiem, zaraz pewnie mnie zlinczujecie. Ale... *Use Your Illusion II* Guns N' Roses... no, nie jest taka zła. Powiem więcej. Może nawet... lepsza od *jedynki*?
Co? Słyszeliście!
Spokojnie, spokojnie. Nie krzyczcie od razu. Rozumiem sentyment do *November Rain*. Do *Don't Cry*. Klasyki to klasyki. Ale *Use Your Illusion II* to taka... dziwna mieszanka, taka chaotyczna, taka totalnie Guns N' Roses. I to mi się właśnie podoba!
Pomyślcie o tym. Mamy tam epicki *Civil War*. To hymn. Anty-wojenny, mocny, wbijający w fotel. Axla wrzeszczącego o pokoju. Brzmi znajomo? Potem mamy totalny odjazd w stylu *Get in the Ring*. Axl wkurzony na dziennikarzy. Kto z nas nie chciałby czasami wykrzyczeć komuś prosto w twarz, co o nim myśli? Tylko pewnie skończylibyśmy z mandatem, a Axl... no, Axl jest Axlem.
Nie zapominajmy o *You Could Be Mine*. Terminator! Pamiętacie? Soundtrack do filmu, który oglądaliśmy na VHS sto razy. I ten riff Slasha! Czysta magia.
Ale co z tymi balladami?
No dobra, przyznaję. *Estranged* jest... długa. Bardzo długa. Ale hej! To Guns N' Roses! Oni nie robią krótkich ballad. Oni robią epickie, przesadzone, dziesięciominutowe opowieści o złamanym sercu. I powiem wam w sekrecie... lubię to. To taki... *guilty pleasure*. Podobnie jak podglądanie reality show. Wiesz, że to głupie, ale nie możesz się oderwać.
A co z coverami? *Knockin' on Heaven's Door*? No, to już legenda. Wszyscy ją znają. Wszyscy ją śpiewają pod prysznicem. Albo w aucie, kiedy nikt nie widzi. Nie wstydź się, ja też.
Moja Unpopular Opinion
Może po prostu podoba mi się, że *Use Your Illusion II* jest taka... nierówna. Że nie próbuje być idealna. Że jest pełna błędów, szaleństwa i czystej, nieokiełznanej energii Guns N' Roses. Jakby wrzucili wszystko, co im przyszło do głowy, do jednego garnka i powiedzieli: "A, co tam! Będzie rock'n'roll!". I wiecie co? Wyszło im to całkiem nieźle.
Wiem, wiem. To pewnie herezja. Fani *jedynki* pewnie rzucają teraz we mnie zgniłymi pomidorami. Ale słuchajcie, każdy ma swoje ulubione albumy. Swoje unpopular opinions. Moja to, że *Use Your Illusion II* ma w sobie to "coś". Ten chaos, tę szaleńczą energię, która sprawia, że **Guns N' Roses** to Guns N' Roses.
Dajcie jej jeszcze raz szansę. Może się przekonacie. Albo i nie. W każdym razie... rock'n'roll!
