hitcounter

Eva Marie Saint On The Waterfront


Eva Marie Saint On The Waterfront

Dobra, przyznaję. Mam coś na sumieniu. Coś, co pewnie wywoła burzę. Coś, co podzieli fanów klasyki kina. Gotowi? Uważam, że Eva Marie Saint w On the Waterfront jest... trochę przereklamowana.

"Święta" Edie Doyle?

No dobra, dobra. Wiem. To klasyk. On the Waterfront to majstersztyk. Marlon Brando to Marlon Brando. Ale powiedzmy to sobie szczerze: czy Edie Doyle, grana przez Evę Marie Saint, to naprawdę tak niesamowita postać? Serio?

Nie zrozumcie mnie źle. Eva Marie Saint jest piękna. Ma w sobie taką... delikatność. I rozumiem, dlaczego Terry Malloy (Brando) się w niej zakochał. Kto by się nie zakochał w takiej kobiecie? Ale czy jej rola jest naprawdę tak głęboka i złożona, jak wszyscy twierdzą?

Dziewica w Mieście Grzechu?

Edie to taka... nieskazitelna. Wręcz nierealna. W świecie brudnych doków, gdzie każdy ma coś na sumieniu, ona jest jak anioł. Trochę to wszystko za bardzo kontrastuje. Jakby ktoś wsadził stokrotkę do śmietnika. Piękna stokrotka, jasne. Ale jednak... stokrotka w śmietniku. Nie pasuje, prawda?

I nie chodzi mi o to, że Edie powinna klnąć jak szewc i bić się z gangsterami. Ale brakuje mi w niej... no właśnie, czego? Trochę więcej realizmu? Trochę więcej brudu za paznokciami? Trochę mniej tej idealnej naiwności?

Rozumiem, że jej niewinność ma symbolizować nadzieję. Że ma być kontrastem dla zepsucia świata Terry'ego Malloy'a. Ale dla mnie to trochę za bardzo podane na tacy. Jakby scenarzysta krzyczał: "Patrzcie, oto dobro! A oto zło! Widzicie różnicę?!". No widzę, widzę. Ale czy musimy to tak dosłownie?

„You don't understand! I coulda had class. I coulda been a contender. I could've been somebody, instead of a bum, which is what I am.” - Terry Malloy

Owszem, scena z rękawiczką jest kultowa. I dialogi są świetne. Ale wciąż... Mam wrażenie, że Eva Marie Saint gra trochę zbyt... bezpiecznie. Jakby bała się zabrudzić. Albo, co gorsza, pokazać, że jej postać ma jakiekolwiek wady. A przecież nikt nie jest idealny, prawda?

Czy jestem heretykiem?

No i co? Ukamienujecie mnie teraz? Wiem, wiem. Powiedziałem coś strasznego. Zdradziłem świętość klasyki kina. Ale musiałem to z siebie wyrzucić. Może i się mylę. Może za bardzo czepiam się szczegółów. Ale taka jest moja opinia. I mam do niej prawo, nie?

Może po prostu lubię bardziej skomplikowane, nieoczywiste postacie kobiece. Takie, które mają w sobie trochę więcej pazura. Takie, które nie są tylko tłem dla męskiej historii. Takie, które same potrafią o siebie zawalczyć. A Edie Doyle... no cóż, ona czeka na księcia na białym koniu (a w tym przypadku na zrehabilitowanego boksera).

W każdym razie, zachęcam was do obejrzenia (albo ponownego obejrzenia) On the Waterfront. I sami oceńcie, czy Eva Marie Saint naprawdę zasługuje na wszystkie te pochwały. Może po prostu nie rozumiem geniuszu tej roli. A może... no właśnie, może po prostu mam rację.

Eva Marie Saint On The Waterfront On the Waterfront | Plot, Cast, Awards, & Facts | Britannica
www.britannica.com
Eva Marie Saint On The Waterfront "On the Waterfront" (1954) | IndustryCentral
industrycentral.net
Eva Marie Saint On The Waterfront On the Waterfront (1954)
www.imdb.com
Eva Marie Saint On The Waterfront On The Waterfront 1954 Film Photos and Premium High Res Pictures
www.gettyimages.in
Eva Marie Saint On The Waterfront Marlon Brando On The Waterfront Photos et images de collection - Getty
www.gettyimages.fr
Eva Marie Saint On The Waterfront Eva Marie Saint On The Waterfront
ar.inspiredpencil.com
Eva Marie Saint On The Waterfront "On the Waterfront" (1954) | IndustryCentral
industrycentral.net
Eva Marie Saint On The Waterfront "On the Waterfront" (1954) | IndustryCentral
industrycentral.net

Potresti essere interessato a