Dekoracja Na Zakonczenie Roku Przedszkolnego
Przyznaję się bez bicia: koniec roku przedszkolnego to trochę jak koniec świata. No dobra, może przesadzam. Ale serio, dekoracje... O rany!
Balony, girlandy i inne cuda wianki
Czy tylko ja uważam, że niektóre sale przedszkolne na zakończenie roku wyglądają jak po wybuchu fabryki konfetti? Brokat wszędzie! Balony zasłaniające twarze dzieci. Girlandy z papieru wyglądające, jakby ktoś je wypluł po ciężkiej nocy. No dobra, może to tylko ja mam taką wyobraźnię.
Kocham balony, naprawdę. Ale czy koniecznie musimy mieć ich *sto pięćdziesiąt*? I czy każdy musi być w innym odcieniu tęczy? To wygląda trochę... chaotycznie. Może zamiast tony balonów, kilka dobrze dobranych, tematycznych dekoracji? Tylko pytam.
Papierowe łańcuchy – hit czy kit?
Pamiętacie papierowe łańcuchy? Te, które kleiliśmy w podstawówce? No dobra, pewnie niektórzy pamiętają z przedszkola. Uczciwie mówiąc, mam do nich sentyment. Ale czy one naprawdę dodają uroku sali? Czasem wyglądają trochę... smutno. Jak taka długa, kolorowa smycz, która zaraz się urwie.
No i ta kwestia estetyki... Nie zrozumcie mnie źle, doceniam wysiłek. Ale czasem te łańcuchy wyglądają, jakby robiła je armia wiewiórek po kursie obsługi nożyczek. Może warto postawić na coś bardziej... minimalistycznego?
"Mniej znaczy więcej" – to moje motto!
Prace dzieci – duma czy... lekki chaos?
Oczywiście, prace dzieci są *najważniejsze*. I nikt nie śmie kwestionować ich wartości emocjonalnej. Ale czy naprawdę musimy je wszystkie wieszać naraz? Czasem sala wygląda jak przepełniona galeria sztuki współczesnej. Trochę przytłacza.
Może zamiast wieszać *każdy* rysunek, lepiankę i wydzierankę, zróbmy selekcję? Albo stwórzmy galerię online? Rodzice i tak będą robić zdjęcia. A w sali będzie trochę... przestronniej. Dzieci będą mogły oddychać pełną piersią, zamiast potykać się o dzieła sztuki.
Tematyczne dekoracje: tak czy nie?
Tematyczne dekoracje to fajna sprawa. Ale pod warunkiem, że są dobrze przemyślane. Bo czasem mamy motyw piracki, a obok latają kosmonauci. Trochę bez sensu, prawda? No i te wszystkie gotowe zestawy dekoracyjne... Zazwyczaj plastikowe, błyszczące i... trochę tandetne.
Może warto postawić na naturalne materiały? Gałązki, liście, kamienie. Dzieci mogą pomóc w zbieraniu i układaniu. Będzie ekologicznie, kreatywnie i... estetycznie. A przede wszystkim – z sensem.
Moja kontrowersyjna opinia…
Wiem, co myślicie. Że jestem zrzędą, która nie lubi kolorów i radości. Ale to nieprawda! Lubię. Tylko uważam, że mniej czasem znaczy więcej. I że w dekoracjach, tak jak we wszystkim, warto zachować umiar.
Bo tak naprawdę najważniejsze jest to, co dzieje się w sercach dzieci. A nie to, czy sala jest obwieszona girlandami z papieru toaletowego. (Tak, widziałam i takie!). Zgadzacie się ze mną chociaż trochę? A może to ja jestem dziwna?
Udanego zakończenia roku przedszkolnego! I żebyście przetrwali te wszystkie dekoracje! Powodzenia!
