Czego Rośliny Potrzebują Do życia Rysunek

Czy kiedykolwiek zastanawialiście się, rysując roślinkę, czy oby na pewno dobrze ją narysowaliście? Bo ja tak. I mam kilka przemyśleń. Może trochę kontrowersyjnych. Przygotujcie się.
Słońce, woda, powietrze… Ble!
Wszyscy wiemy: "Rośliny potrzebują słońca, wody i powietrza!" Nuda! Jakby to była cała prawda. Ja twierdzę, że to takie uproszczenie, że aż boli. No dobra, potrzebują. Ale czy to wszystko?
Weźmy takiego słonecznika. Niby patrzy na słońce. Ale jak pochmurno, to co? Zwija się i umiera? No nie! Daje radę. I to jest moje pierwsze "ale". Słońce to ważny gość, owszem, ale nie dyktator. Roślina ma swoje sposoby!
A woda? Jasne, bez wody uschnie. Ale czy od razu musi być z kranu? Ile razy widzieliście, jak chwasty rosną na betonie? Skąd one biorą wodę?! Magia? Nie! One po prostu wiedzą, jak oszukać system. I to mi się podoba. Mają w nosie nasze schematy.
Powietrze… No dobra, powietrze potrzebne. Ale czy to znaczy, że jak narysujemy roślinkę w zamkniętym słoiku, to już od razu ją skazujemy na śmierć? No niekoniecznie! Słoik może być ekosystemem! One to ogarną. Zaufajmy im!
Czego jeszcze potrzebują? Mojej uwagi!
Może to brzmi głupio, ale uważam, że rośliny potrzebują naszej... sympatii. Serio! Kto nigdy nie gadał do kwiata? No właśnie. Nikt. Myślę, że to działa. Może nie tak, że roślina rozumie słowa, ale czuje energię. To jak z psem! (Tylko nie gryzie doniczek, mam nadzieję).
A co z ziemią? Ziemia to niby podstawa. Ale ile roślin rośnie w hydroponice? Bez ziemi! Ziemia jest ważna, ale nie święta. Można ją zastąpić. To jest kolejny dowód, że rośliny są sprytniejsze, niż nam się wydaje.
I co z tym rysunkiem?
No właśnie! Jak narysować roślinkę, która ma wszystko? Moim zdaniem trzeba jej narysować... charakter! Nie tylko zielone listki i prosta łodyga. Narysujmy ją zdeterminowaną! Narysujmy ją ciekawą świata! Niech to będzie roślina, która ma pomysł na siebie!
Narysujcie korzenie, które wspinają się po skałach w poszukiwaniu wody. Narysujcie liście, które łapią każdą kroplę rosy. Narysujcie łodygę, która dzielnie stawia czoła wiatrowi!
Narysujcie roślinkę, która ma w nosie, co mówią podręczniki. Roślinkę, która żyje po swojemu. To jest dopiero sztuka!
I wiecie co? Myślę, że wtedy wasz rysunek będzie nie tylko ładny, ale i prawdziwy. Bo odda ducha rośliny. Ducha przetrwania, adaptacji i wiecznego dążenia do światła. A to jest coś, czego żadna książka nie nauczy.
Dobra, przyznaję, może trochę przesadzam. Ale naprawdę wierzę, że rośliny to mistrzowie przetrwania. I że rysując je, powinniśmy to brać pod uwagę. Co wy na to? Zgadzacie się ze mną? A może wręcz przeciwnie?
P.S. Nie zapomnijcie narysować roślince uśmiechu. Nawet jeśli ma tylko liście. Uśmiech zawsze się przyda.





