Boku Wa Tomodachi Ga Sukunai Light Novel Ending
Dobra, przyznaję. Mam coś na sumieniu. Coś, co może sprawić, że fani Boku wa Tomodachi ga Sukunai (w skrócie Haganai) rzucą się na mnie z widłami i pochodniami. Ale cóż, ktoś to musi powiedzieć.
Haganai, ta opowieść o samotnikach uczących się życia towarzyskiego… no dobra, głównie kłócących się i robiących głupoty w Klubie Sąsiadów. Uwielbiałem to! Ten humor, te postacie, ten absurd! Ale zakończenie?
Zakończenie Haganai: Kontrowersje?
No właśnie. Zakończenie. Wiadomo, cała seria kręciła się wokół Kodaki i jego relacji z Yozorą i Seną. A potem pojawia się cała reszta zwariowanej ekipy. Ale trójkąt miłosny? To było jasne od początku.
I co? I nic! Wszyscy są dalej przyjaciółmi? Poważnie? Po tylu tomach, po tylu emocjach, po tylu hintach… dostajemy zakończenie w stylu "wszyscy się lubią i chodzą razem na karaoke"? Sorry, ale dla mnie to trochę za bardzo "safe".
Mój (prawdopodobnie) Unpopular Opinion
I tu wchodzę ja, cały na biało, z moją "niepopularną" opinią. Uważam, że Kodaka powinien wybrać Yukimurę.
Tak, wiem! Szok i niedowierzanie. Ale posłuchajcie! Yukimura to taka pocieszna postać. Próbuje być męska, a wychodzi z tego urocza kluseczka. Poza tym, to ona tak naprawdę najbardziej potrzebowała pomocy Kodaki. Yozora i Sena, choć pokręcone, były silne na swój sposób. A Yukimura? Ona naprawdę potrzebowała przyjaciela, mentora, kogoś, kto by w nią uwierzył.
A poza tym, wyobraźcie sobie te wszystkie gagaty, te nieporozumienia! To by było złoto komediowe!
Może i jestem w mniejszości. Może to ja jestem dziwny. Ale dla mnie Kodaka i Yukimura to byłby naprawdę fajny, zaskakujący związek.
No dobra, to już wyrzuciłem to z siebie. Możecie mnie teraz zlinczować w komentarzach. Ale pamiętajcie: to tylko moje zdanie!
A tak serio, to cieszę się, że Haganai w ogóle powstało. Dało mi kupę śmiechu i przypomniało, że nawet najdziwniejsi ludzie zasługują na przyjaźń. Tylko… no cóż, to zakończenie… mogło być lepsze.
Albo przynajmniej bardziej kontrowersyjne! Bo co to za harem bez haremu? ;)
P.S. Jeżeli autor kiedykolwiek to przeczyta, to błagam, napisz spin-off o Kodace i Yukimurze. Proszę! To będzie hit! Gwarantuję!
