Attack On Titan Shingeki No Kyojin Anime Illustrations
No dobra, przyznajcie się. Kto z was, oglądając Shingeki no Kyojin, nie zastanawiał się czasami, czy rysownicy też mają gorsze dni? Serio, patrzysz na te epickie bitwy, te latające ciała, a potem... bum! Twarz, która wygląda, jakby ją ktoś narysował podczas trzęsienia ziemi. No weźcie.
Tytani - Królowie Niezamierzonej Komedii
Okej, rozumiem. Tytani mają być przerażający. Mają budzić grozę. Ale spójrzmy prawdzie w oczy - niektórzy z nich wyglądają, jakby ktoś wziął ziemniaka, doczepił mu zęby i stwierdził: "Dobra, to jest nasz potwór!". I wcale nie umniejszam geniuszu Isayamy. Po prostu... niektórzy Tytani są tak brzydcy, że aż zabawni. Przepraszam, fani brzydkich Tytanów! To tylko moje zdanie!
Proporcje? Co to takiego?
Czasami mam wrażenie, że anatomia postaci w Attack on Titan rządzi się swoimi prawami. Długość nóg? Nieistotna! Wielkość głowy w stosunku do reszty ciała? Detal! Ważne, żeby było dramatycznie! I faktycznie, dramatycznie jest. Tylko czasami trochę za bardzo... dramatycznie krzywo.
Pamiętacie moment, kiedy Eren przemienia się w Tytana? To miało być monumentalne, przerażające. I było. Ale czy tylko ja zauważyłem, że w jednej scenie jego szczęka wygląda, jakby ją ktoś przykleił na ostatnią chwilę? No sorry, musiałem to powiedzieć!
Mikasa i Jej Wyraz Twarzy
Kocham Mikasa. Jest silna, lojalna i w ogóle super. Ale czy ktoś mógłby jej powiedzieć, że oprócz miny "zabiję cię wzrokiem" istnieją też inne emocje? Rozumiem, Eren jest ważny, ale dziewczyno, uśmiechnij się czasami! Dla odmiany! No, chyba że jej charakter tak ma, ale... no nie wiem. Czasami mam wrażenie, że rysownicy po prostu zapominali, jak narysować uśmiech.
A tak na serio, to podziwiam ich za to, że w ogóle ogarniają tyle detali. Te wszystkie mundury, te ruchy w 3D Manewrów, te budynki... To naprawdę kawał ciężkiej roboty. Ale, no, wiecie... małe niedoskonałości się zdarzają. I, moim zdaniem, dodają uroku. Bo przecież nikt nie jest idealny, prawda? Nawet rysownicy z Shingeki no Kyojin!
Czy to wada, czy... zaleta?
Ostatecznie, te wszystkie drobne niedociągnięcia w ilustracjach Attack on Titan sprawiają, że anime jest... bardziej ludzkie. Pokazują, że nawet w świecie pełnym potworów i tragedii, jest miejsce na odrobinę humoru i niedoskonałości. A może to ja po prostu szukam wymówek, żeby usprawiedliwić swoje własne, rysunkowe "dzieła sztuki"? Kto wie!
W każdym razie, Shingeki no Kyojin to epicka historia, która zostanie ze mną na długo. Nawet jeśli co jakiś czas będę się śmiać z dziwnej miny jakiegoś Tytana. I wiecie co? Chyba właśnie to lubię w tym najbardziej.
